VII edycja

VII EDYCJA WYMIANY – Budapeszt 03.10.2011r.-07.10.2011r.

Uczestnicy wymiany- résztvevők:

Uczniowie- diákok:

Artur Potocki,  Dominik Dudek,  Barbara Adamczyk, Paulina Kamionka, Magdalena Pytlik,  Kinga Kącka, Zuzanna Adamczyk,  Karolina Waligóra, Justyna Matras, Gabriela Dębosz,  Marta Sajdak, Agnieszka Dudek, Monika Dybich, Marta Jędrzejek,  Beata Krawczyk, Aleksandra Gajewska,  Gabriela Bednarz,  Michał Kępa,  Edyta Kępa, Izabela Koniuszy, Klaudia Twardosz,  Joanna Kaczmarczyk,  Magdalena Krawczyk, Karolina Kaczmarczyk,  Krystian Gas,  Sebastian Golemiec,  Mateusz Wójcik,  Jacek Stańdo,  Magdalena Hejmo,  Karolina Kaliciak.

Turú Márton, Környei Júlia, Sinka Cecilia, Kegyes Dóri, Deichler Boldizsár, Darits Tekla, Bohuss Emőke, Wertán Janka, Koncsik Borbála, Gyenes Dávid, Túri Zsófi, Szabó Dorottya, Domonkos Borbála, Pápay Patrik, Holcz Márton, Kondorosy Csenge, Marton Tamás,  Szabó Martin, Farkasdy Anna.

Nauczyciele- tanárok- :

 P. Katarzyna Sutor, P. Renata Król-Nowak , P. Karolina Oliwa- Jurczyk. 

 P.Andrea Zsolt Péterné Tóth, P. Fruzsina Balogh Kisfaludyné, P. Beáta Boga.

Zwiedziliśmy: Budapeszt, Komárom i Tata.

3rd October- poniedziałek

-          przyjazd do szkoły

-          wieczorek zapoznawczy

-          wycieczka na Wzgórze Zamkowe

 

4th October- wtorek

-          7.45 przyjazd do szkoły

-          9.30 zwiedzanie Katedry Św. Stefana

-          12.00  wycieczka do planetarium Pokaz “ Cuda Nieba”

-          Obiad w szkole

-          15.00-18.00  zwiedzanie Budapesztu

 

5th October- środa

-          7.45 przyjazd do szkoły

-          8.30 wyjazd do Komarom

-          Obiad  Komárom

-          Wizyta w Tata, zwiedzanie zamku, spacer brzegiem jeziora

-          17.00 powrót do Budapesztu

 

6th October- czwartek

-          7.45 przyjazd do szkoły

-          9.00-11.30 wycieczka do Zoo)

-          Obiad  w szkole

- zwiedzanie Szpitala w Skałach

7th October- piątek

- 7.30 spotkanie na Batthyany square, Msza Św. W szkolnym kościele Św. Anny

- Pożegnanie w szkole, wyjazd do Polski

 

W  trakcie naszej wizyty na Węgrzech niezwykle ciekawa była wizyta w Komarom. Uczniowie mieli okazję pogłębić swoja wiedzę historyczną i odnaleźć kolejne związki pomiędzy naszymi państwami. Twierdza w Komarom jest  autentyczną twierdzę z czasów  Cesarstwa. Jest gigantyczna - największa w Europie Środkowej - i jako że ominęły ją działanie wojenne jej stan jest idealny.m. Komarom jest w sumie niedaleko, bo jakieś osiemdziesiąt kilometrów, od Budapesztu. Twierdza składająca się z kompleksu trzech fortyfikacji leży na dwóch brzegach Dunaju, częściowo na Węgrzech a częściowo już na Słowacji. My odwiedziliśmy największą z nich, twierdzę Monostori. Komárom (słowacka część miasta nazywa się Komárno) od czasów rzymskich co najmniej było miejscem umocnionym. Lokalne fortyfikacje strzegły zawsze przepraw przez Dunaj. Po Rzymianach przyszli Awarowie, potem wyparli ich Węgrzy, później broniono się tam przed Turkami. 

W początkach dziewiętnastego wieku Habsburgowie zaczęli budować tam obecną twierdzę po tym jak Napoleon wyparł ich z Wiednia właśnie do Komáromu. Docelowo miała mieścić załogę 200 tysięcy żołnierzy. W częściowo zbudowanej twierdzy bronili się powstańcy 1848-49 roku pod dowództwem generała Klapki. Skutecznie bo twierdzy nie zdobyto, powstańcy poddali ją w zamian za prawo swobodnego oddalenia się z niej. Budowę dokończono w końcu dziewiętnastego wieku. Po drugiej wojnie światowej stacjonowały tu wojska radzieckie utrzymując tam magazyn broni. Na cmentarzu w Solymar, który odwiedziliśmy w drodze powrotnej leżą  polegli na Węgrzech w czasie drugiej wojny światowej żołnierzy wspólnoty brytyjskiej, głównie lotnicy. Jest tam około dwustu grobów. Został on otwarty w początkach maja 1947 roku. W latach siedemdziesiątych po rozpadzie wspólnoty pojawiły się tam flagi krajów, z których pochodzili polegli żołnierze.  Pochowanych na cmentarzu jest też kilkunastu, może ponad dwudziestu, Polaków. Co ciekawe, na grobach jest godło ale nie ma krzyży.

 vii 1

Drugim bardzo ciekawym miejscem, które mieliśmy sposobność odwiedzić był Szpital  w Skałach. System podziemnych grot rozciągających się pod Wzgórzem Zamkowym liczy sobie co najmniej 10 km długości. Przed II wojną światową część jaskiń wykorzystywanych była jako magazyny żywności, ponieważ panujący w nich chłód zapewniał doskonałe warunki do przechowywania nawet łatwo psujących się artykułów. Jednocześnie I-sza dzielnica Budapesztu, a w szczególności Zamek Królewski i jego bezpośrednie sąsiedztwo, podlegały ścisłemu nadzorowi wojska i władz państwowych. W przededniu wybuchu konfliktu zbrojnego podjęto decyzję o wzmocnieniu i przystosowaniu jaskiń, do których wejście prowadziło od strony ulicy Lovas (zachodni brzeg Wzgórza Zamkowego), do pełnienia funkcji schronów przeciwlotniczych. Tak powstał cały system podziemnych korytarzy łączących wykute w skałach sale, rozciągających się na trzech poziomach na głębokości co najmniej 16 metrów pod powierzchnią ziemi. Wkrótce, na wniosek burmistrza stolicy, dr Károlya Szendyego, część pomieszczeń przystosowano do potrzeb pełnienia roli szpitala chirurgicznego, zdolnego wytrzymać najcięższe nawet naloty lotnicze. Prace prowadzono w latach 1939-44, a bunkier rozpoczął funkcjonowanie w lutym - zaledwie trzy miesiące przed rozpoczęciem regularnych bombardowań Budapesztu przez wojska alianckie.        

vii 2

W tym czasie na szpital składały się trzy duże i jedna mała sala, z których jedna przeznaczona była wyłącznie dla kobiet, jedna dla mężczyzn cywili, a pozostałe - dla żołnierzy. Przybytek został w pełni wyposażony, dysponował między innymi własną maszyną do wykonywania zdjęć rentgenowskich i generatorami zasilającymi wszystkie urządzenia niezależnie od działania elektrycznej sieci miejskiej. Głównym zadaniem pracujących w tym miejscu lekarzy było udzielanie bieżącej pomocy medycznej okolicznym mieszkańcom i walczącym w pobliżu oddziałom wojska, również w trakcie prowadzonych bombardowań. Opiekę nad chorymi sprawował personel medyczny z pobliskiego szpitala św. Jana (Szent János kórház) oraz siostry z czerwonego krzyża (wśród nich wdowa po regencie Miklósu Horthym, Ilona Edelsheim-Gyulai, baronowa Andrássy i baronowa Sziráky). Choć pojemność sal szacowano wstępnie na 300 osób, w najgorętszych momentach oblężenia Budy przebywało w nim ponad 700 chorych.         

W ostatnich dniach walk o wyzwolenie stolicy do boju stanęli wszyscy, którzy mieli jeszcze siłę trzymać broń. 13 lutego 1945r. Podziemny Szpital zajęty został przez oddziały Armii Czerwonej. Nie jest prawdą, jakoby Sowieci torturowali rannych - prócz jednostkowego przypadku otwarcia ognia przez spanikowanego, niemieckiego pacjenta, Rosjanie bardzo przyjaźnie odnosili się zarówno do chorych, jak i personelu, gdy tylko upewnili się, że mają do czynienia z Węgrami. W kolejnych dniach rozpoczęto powolną ewakuację szpitala i chorych stopniowo rozwożono do innych lecznic działających w obrębie Budapesztu, a w lipcu 1945r. ostatecznie zamknięto całą placówkę. Większość sprzętu trafiła do szpitala św. Jana, podczas gdy część lekarzy pracujących w grotach, ze względu na powojenne prześladowania, wyemigrowała na zachód.          
Opuszczone podziemne pomieszczenia wynajęte zostały wkrótce przez jugosłowiańską firmę trudniącą się produkcją szczepionek, lecz na początku lat 50-tych XX wieku rząd uznał groty za ściśle tajny obiekt wojskowy o kryptonimie LOSK 0101/1 i wymazał go ze wszystkich istniejących map i źródeł pisanych. Na krótko powrócił do życia w 1956r. w czasie Rewolucji Węgierskiej, gdy pod kierownictwem doktora Andrása Seibrigera ponownie rozpoczęto przyjmowanie rannych w walkach ulicznych, lecz już 22 grudnia tego samego roku władze ponownie nakazały jego zamknięcie. Tym razem ostateczne.  
Gdy dwa lata później na świecie wybuchła zimna wojna, jaskinie powróciły do łask jako idealny bunkier atomowy. Sale powiększono i przystosowano do bezpiecznego przetrwania zarówno eksplozji bomby nuklearnej, jak i ataku chemicznego. Przygotowano kabiny i sprzęt do odkażania ludzi, zamontowano układ filtrów i pomp powietrznych oraz bezpieczny system zasilania w wodę wraz ze zbiornikami retencyjnymi (całość połączona bezpośrednio z Dunajem), stare generatory energii elektrycznej zastąpiono nowymi, wydajnymi urządzeniami dieslowskimi z fabryk Ganza. Przy założeniu pełnej obsady, załoga bunkra mogła bezpiecznie przetrwać 7 dni w warunkach totalnej wojny atomowej. Jednocześnie wybrani lekarze ze szpitala św. Jana byli stale przygotowani do ewentualnego natychmiastowego przemieszczenia się do tajnego schronu i udzielenia pomocy medycznej. 

vii 3

Choć z początkiem lat 60-tych znaczenie militarne bunkra zdecydowanie zmalało (zakwestionowano między innymi jego odporność na zniszczenia nuklearne), przez kolejne dwie dekady wszystkie urządzenia utrzymywano w nienagannym stanie, a wybrani przedstawiciele ochrony cywilnej kraju regularnie odbywali ćwiczenia na wypadek konieczności skorzystania z podziemnej kryjówki. Od 1974 do 2004r. w całkowitej tajemnicy schron zamieszkiwała rodzina Mohacsi, zatrudniona w charakterze dozorców nadzorujących działanie zainstalowanych systemów (nawilżania, ogrzewania, napowietrzania, etc.) oraz utrzymujących bunkier w pełnej gotowości na przyjęcie ewentualnych gości. Po wstąpieniu Węgier do NATO sprawa tajności schronu zeszła na drugi plan, a wojsko po raz pierwszy zaczęło się zastanawiać, w jaki sposób można by wykorzystać obiekt LOSK 0101/1 w celach cywilnych. Przy kilku okazjach w latach 2004-06 pomieszczenia wynajmowano grupie aktorskiej Krétakör pod realizację nowatorskich widowisk, lecz dopiero jednodniowe udostępnienie bunkra dla publiczności w ramach Dnia Dziedzictwa Kulturowego przekonało władze do podjęcia bardziej zdecydowanych działań. Kolejka chętnych zwiedzić obiekt była tak długa, że nie wszystkim udało się dostać do środka i obejrzeć jego wnętrza. 

W 2007r. rozpoczęto modernizację „Szpitala w Skałach” - odnowiono sale chirurgiczne, otwarto zamknięte dotychczas pomieszczenia z urządzeniami i maszynami z lat 60-tych służącymi do potrzymania życia w bunkrze, w miarę możliwości zrekonstruowano także życia codzienne szpitala - za pomocą figur woskowych przebranych w stroje z epok i ustawionych w zainscenizowanych scenkach rodzajowych. Tajny bunkier otwarto dla publiczności w marcu 2008r.

vii 4

W auli budepeszteńskiej szkoły.

vii 6

Pod pomnikiem na Placu Bohaterów.